poniedziałek, 17 lutego 2014

Garnier Fructis, Mega objętość- Odżywka

Witajcie!

Dzisiaj znowu przychodzę z odżywką. Mam też kilka zdjęć na następne posty ale też są to szampony i odżywki. Jednak z okazji ferii, które mi się dzisiaj zaczęły, postaram się pisać częściej i dodać też kilka makijaży.

Bardzo lubię kupować nowe kosmetyki do włosów. Szampony wg mnie są takie same prawie zawsze. Od nich wymagam tylko tyle żeby myły włosy i pachniały. Jednak co do odżywek, masek czy serum jestem bardziej wymagająca.

Odżywkę z Garniera kupiłam jakis czas temu i już zdążyłam ją zużyć także moja opinia będzie jak najbardziej rzetelna:)
 Co inne dziewczyny o niej sądzą możecie poczytać TU

 Cena i pojemność: Koszt to około 10zł za standardową pojemność 200ml

Opakowanie i zapach: Opakowanie, tradycyjne, takie jak zazwyczaj są w serii Garnier Fructis. Zielone, wiosenne, cieszy oko:) Dobrze się wydobywa z opakowania, dobrze się też je otwiera.
Zapach, zdecydowałam się na tą odżywkę tylko ze względu na zapach. Pachnie charakterystycznie, swieżo i owocowo. Pamiętam jak z pięć lat temu używałam odżywki z serii Fructis i pachniały identycznie. Jednak po pewnym czasie używania w zapachu wyczuwałam okropną nutę, coś jakby naftę kosmetyczną, Jeśli ktoś używał nafty to wie co to za charakterystyczny zapach. Na włosach był on jednak nie wyczuwalny. Zapach utrzymywał się kilka godzin po myciu.

Dostępność: Podejrzewam że te produkty są wszędzie od Rossmanna po supermarkety i osiedlowe drogerie.

Działanie: Od razu mówię MEGA OBJĘTOŚĆ 48H TO BZDURA, uważam że żadna odżywka nie jest wstanie dodać nam objętości. Bo jak skoro nie nakładamy odżywek na skórę głowy? Nie kupiłam jej dlatego, że chciałam mieć burzę włosów. Kupiłam bo chciałam żeby włosy dobrze się rozczesywały, ładnie pachniały i były miękkie i nawilżone. W tej kwestii odżywka się sprawdziła i pod tym względem jestem z niej zadowolona. Jednakże jej zapach podczas aplikacji dla mnie był ciężki do zniesienia przez ową naftową nutę, że raczej nie kupie jej ponownie.

 Podsumowując:Mogę Wam polecić tą odżywkę, nie spodziewajcie się jednak mega objętości. Nie sugerujcie się jednak moją opinią co do tej nafty, mogłam mieć omamy zapachowe (ostatnio tą samą nutę czułam w moich perfumach).

Używałyście tej odżywki?
:)

52 komentarze:

  1. Już teraz mogę Ci powiedzieć, że pianka do twarzy jest wadliwa. A właściwie pompka. Użyłam jej dwa razy i się zepsuła. Nie pompuje przez dzióbek, tylko jakby wokół tej pompki, dookoła przez szczelinę. Da się tym jako tako myć i da się odkręcić opakowanie, ale myślałam, że nie zepsuje się od razu (czytałam na innym blogu, że ta pompka jest właśnie wadliwa).

    OdpowiedzUsuń
  2. Moich włosów i tak jest za dużo na głowie więc objętość to nie jest to, czego mi najbardziej potrzeba, więc nie obraziłabym się a ten produkt za to, że nie daje mega efektu ;) Dziękuję za odwiedziny i komentarz oraz oczywiście obserwuję! :) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kiedyś miałam, średnio byłam zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie przepadam za produktami do włosów tej firmy ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję bardzo za odwiedzenie mojego bloga ;) pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam tej odżywki ale pomyśle o jej zakupię bo szukam jakiejś odżywki chyba że polecisz mi jakąś z której byłaś bardziej zadowolona : )
    obserwuje bloga i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. kosmetyki z garniera pięknie pachną <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś nie ufam już drogeryjnym produktom, zwłaszcza tym reklamowanym w tv ;p
    Co do objętości to mogę polecić Ci lakier volume z CHI :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety nie mogę używać żadnych kosmetyków garniera do włosów bo po wszystkich mam łupież...

    OdpowiedzUsuń
  10. ale rzeczywiście pachną nieziemsko <3

    OdpowiedzUsuń
  11. nie przepadam za garnierami jak koleżanka powyżej. Zapach faktycznie mają ładny, ale nie to jest najważniejsze :)
    obserwuję, jeśli chcesz zaglądnij do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam negatywnie nastawiona do Garnier, ale niedawno znów zaczęłam je używać i jest ok :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja lubie od nich odżywkę :D zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uzywalam jedynie szamponu ale nie jestem pewna czy to ta sama seria :D
    buziaki
    ankagrzanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy go nie używałam :)

    Obserwuje i liczę, że zajrzysz na mojego bloga :))
    Super blog:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. hmm a ja chyba spróbuję;)
    pozdrawiam
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie kosmetyki Garniera z tej linii skutecznie do siebie skusiły dawno temu, więc raczej się na nią nie skuszę...za to bardzo lubię odżywkę z serii Ultra Doux Awokado i masło karite:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam szampon i pamietam ze bardzo ladnie pachnial ale duzo dziewczyn chwali ta odzywke;)

      Usuń
  18. Uwielbiam kosmetyki do włosów chyba jestem od nich uzależniona:) Garniera lubię za cudowne owocowe zapachy szczególnie żółty z passiflorą:) odżywka z oleo repair też dawała radę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez chyba jestem uzalezniona od produktow do wlosow:) Nie uzywalam zadnej innej odzywki Garniera w ciagu ostatnich kilku lat:)

      Usuń
  19. Nie używałam jeszcze. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może warto wypróbować :)
    Zapraszam do siebie i do obserwacji :)--> http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. produkty z Garniera jedynie ładnie pachną ;) lecz efektu brak a szkoda bo można byłoby połączyć skuteczność i estetykę ;)

    Zapraszam do obserwowania http://trendy-nails-hair.blogspot.com ;) Odwdzięczę się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to nie mam zastrzezen co do dzialania:)

      Usuń
  22. Nie używałam nigdy żadnej odzywki z garniera :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używałam :)
    Ale powiem jedno, tak jak żadne kosmetyki nie wyszczuplają jak obiecują producenci tak i nie dodają objętości włosom same w sobie, jest to możliwe chyba tylko z odpowiednią stylizacją/układaniem włosów :*
    Dziękuję za obecność na moim blogu ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. Używałam kiedyś tej odżywki jednak żadnych efektów większej objętości nie zauważyłam, może to dlatego, że naturalnie moje włosy nie są aż takie cienkie i jest ich sporo :) Jedyne co to bardzo fajnie nawilżała ;p

    Obserwujemy? Jeśli tak to zaobserwuj i daj znać w komentarzu u mnie, a ja na pewno zaraz się odwdzięczę!
    http://kinderkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama reklama cudów nie czyni:)
    Zapraszam do nas www.ddoubles.tk
    Obs za Obs?

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam nigdy ale z chęcią sobie ją zakupie
    Ciekawy blog będe zaglądała tu częściej mam nadzieje że ty również odwdzięczysz sie tym samym
    Obs za obs ?

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy post!!!

    Może wzajemna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurcze a już myślałam, że jakaś nowa technologia :P Ale jak widzę inne dziewczyny też nie są zadowolone... a szkoda...
    obserwuję:*
    http://vogueswing.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Też mam takie coś, tylko, że nie odżywkę, a szampon i jestem bardzo zadowolona ;D Włosy są takie milutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. CZasem lubie uzyc fructisow wlasnie przez zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam świra na punkcie odżywek, długo miałam blond i włosy w okropnej kondycji... zawsze zwracam uwagę, żeby odżywka nie zawierała alkoholu i SLS - bo po takich włosy są w dotyku fajne, ale z czasem jeszcze bardziej zniszczone :/
    Fajny post :)

    Pozdrawiam
    LiliS

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jakoś nie używam odżywek do wsłosów. Świetny blog. Obserwuję i liczę na rewanż.
    Pozdrawiam : ) http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. ja cosik nie lubię firmy garnier... kiedyś zrobiła mi krzywdę i podrażnienie na skalpie i teraz mam uraz..

    OdpowiedzUsuń
  34. Z Garnier używam teraz maski do włosów i świetnie się sprawuje.

    OdpowiedzUsuń
  35. nie używałam tej odżywki,ale też uważam,że to ściema z tą objętością:)
    Dziękuje za miły komentarz i zapraszam w wolnej chwili na nowy post;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Oj tak ja też uwielbiam ich zapach taki jabłkowy mmm :) tej odżywki nie mam akurat, ale mam tą pomarańczową ekspresową z serii "goodbye damage" i jest świetna :)

    Dziękujemy za odwiedziny, 5waystobepretty.blogspot.com :) z przyjemnością obserwujemy!

    OdpowiedzUsuń
  37. I've used Garnier Fructis shampoo and I love it! :)
    Happy Monday and have a fabulous week!
    xx, Tina
    tinasstylesinners.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

  38. fructis ma swoj charakterystyczny zapach, bardzo zbliżone tak samo Nivea :) zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie używałam nigdy tej odżywki, ale chciałabym w końcu trafić na taką która faktycznie dodawałaby objętości i nie obciążała :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam zapach odżywek Garniera, ale niestety na dłuższą metę bardzo przetłuszczają mi włosy :(

    OdpowiedzUsuń